18:58

kwitnę dziś i pachnę Tobą.

Cały weekend bez laptopa. Musiał akurat w piątek się wyłączyć i już ponownie nie uruchomić.. Bywa i tak. Ostatnio mam duże problemy z tym komputerem. I co najgorsze nie da się tego naprawić. :(

A co się u mnie działo? Przede wszystkim stęskniłam się. ♥ Impreza pt. "gorączka licealnej nocy" udana. Niebawem ma być powtórka. W sobotę, razem z Martunią zdecydowałyśmy przyjąć zaproszenia na 17naste urodziny kolegi. Aajaja. Najpierw musiałyśmy pokonać skory kawałek drogi, ale opłacało się. Bawiłyśmy się świetnie. *.*
Tak mi się nudziło bez komputerka, że wyciągnęłam aparat! ^^

17 komentarzy:

  1. To dobrze że świetnie się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ah co ta nuda robi z człowiekiem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie by chyba szlag trafił, jakby mi się tam komputer psuł :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jak nie ma komputera to trzeba zrobić coś kreatywnego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. to fajnie, że impreza się udała:)
    dodaj jakieś zdjęcia stroju jak masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hah teraz bez komputera to jak bez prawej ręki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny blog :) zapraszam cie na mój http://foreveer-smilee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. czasem warto od niego odpocząć ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. to fajnie ze bylo fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. w takim razie pioona,bo u mnie impreza też się udała :)
    zdjęcie jest genialne,ma ten klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. imprezy najlepsze :)!

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie, ze było fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciężko bez lapka, cooo ? :D : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Zycie bez komputera .. czym ono by było ?

    OdpowiedzUsuń
  15. uuuu gorączka licealnej nocy ;D u mnie w mieście też takie coś było rok temu ale zamknęli klub do remontu i od tej pory nie ma :<

    OdpowiedzUsuń
  16. jejj świetne zdjęcie *_*

    OdpowiedzUsuń
  17. niby takie zwykłe, ale jak przerobiłaś na czarno-białe to od razu nabrało klimatu!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger