15:40

skleroza

Cześć.
Do dziś w mojej szkole nauczyciele wystawiali zagrożenia. Na szczęście nie mam z żadnego przedmiotu, a co lepsze udało mi się podnieść średnią z polskiego. Jeszcze muszę kilka przedmiotów poprawić i wyjdzie fajna średnia. ;-) Dzisiejszy dzień jakiś dziwny, jestem totalnie zakręcona... Wkręciłam sobie dzisiaj, że mam kurtkę w szatni. Wchodzę i widzę tylko mój strój na wf. Kurtki nie ma. Kurde. Ktoś przez przypadek wziął moją kurtkę...No trudno, jutro się znajdzie. Kiedy już wracałam do domu przypomniało mi się, że jednak dzisiaj wyszłam z domu bez kurtki.. Zaczęłam się śmiać sama z siebie, skleroza nie boli :O


Jeszcze tylko jutro. 

36 komentarzy:

  1. haha taak, skleroza nie boli :D

    OdpowiedzUsuń
  2. też czasem idę do szatni i okazuje się, że wcale nie miałam kurtki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. hahah dobrze, że Ci się przypomniało gorzej gdybys szukała tej kurtki :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Też niejednokrotnie zapominałam, że nie wzięłam kurtki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekuje :* mialam takie same 'sklerozy' jak chodzilam do szkoly :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skąd ja to znam ;D Ślicznaś <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj też tak mam :) Zazwyczaj z telefonem.. kładę go na widoku a jak go szukam to nigdy go nie widzę xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt, skleroza nie boli, a do tego nieźle wyrabia kondycję, bo trochę się przy niej człowiek musi nachodzić:D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy16:39

    Prostujesz włosy? Jakie masz naturalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prostuje >,<
      a takie jakieś dziwne, powykręcane we wszystkie strony świata :D

      Usuń
  10. znam to ,też miałam bardzo podobne sytuacje ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sobie dzisiaj policzyłam średnią i trochę obniżyłam oceny i wyszło mi 4,8 :D Muszę się wziąć do roboty i może będę wzorowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w takim razie gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  13. Też wyszłam bez zagrożeń, chociaż już się bałam, bo z jednego przedmiotu mam tylko dwie oceny. Na szczęście u tej nauczycielki nie ma jakiegoś minimum :D

    OdpowiedzUsuń
  14. no to Ci gratuluję same sukcesy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. także miałam kilka razy podobną sytuacje do twojej (tej o kurtce) xd


    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha, też tak kiedyś miałam, ale z parasolem xd

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeeej, też nie mam zagrożeń :D Dodaję do obserwowanych :)
    +zapraszam do mnie, dopiero zaczynam i zależy mi na opinni.
    http://alittlebitaboutmyliife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. jeszcze tylko jutro i weekend :*

    OdpowiedzUsuń
  19. skleroza nie boli, ale utrudnia życie :D

    ładne zdjęcie! ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Heh też tak raz miałam, ale zimą z czapką ^^ :D

    OdpowiedzUsuń
  21. hahaha czasami tak to bywa, że nie wiadomo dlaczego człowiek jest zakręcony :P

    OdpowiedzUsuń
  22. hahaha :) No to miałam przynajmniej okazję, aby trochę się pośmiać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też nie mam zagrożenia na szczęście :) Ejj co się stało, że nie odpisujesz na maila ?:c

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem całe życie zakręcona : D
    + świetne zdjęcie ; *

    OdpowiedzUsuń
  25. ja nie mam zagrożeń, szczerze to nigdy w życiu nie byłam z niczego zagrożona :) Oj masz rację skleroza nie boli... Znam to na własnym przykładzie haha :D
    Zapraszam Cię do wzięcia udziału w rozdaniu z Firmoo na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. haha dobre z ta kurtka ;d

    OdpowiedzUsuń
  27. No widzisz-to dobrze, że ani jednego czyste sumienie masz, teraz tylko poprawić i spokój hihi:) haha, śmieszna sprawa, ale też mam podobne z rana często, tylko o inne mniejsze rzeczy chodzi:D
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Też czasem cierpię na sklerozę ;P :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Haha, no zdarza się :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Czasem potrafimy być zakręceni :D Kiedyś w clubie zrobiłam taką aferę, że ktoś mi kurtkę ukradł, że tragedia, a okazało się, że w aucie zostawiłam i zapomniałam ;]

    OdpowiedzUsuń
  31. no to się cieszę, że wyjdzie ci dobra średnia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja to non stop o czyms zapominam ;d

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też na szczęście nie mam żadnego zagrożenia! :)

    Zapraszam na GIVEAWAY :)

    OdpowiedzUsuń
  34. a no zdarza się. :D

    u mnie tez nauczyciele wystawili zagrożenia i tak jak ty nie mam żadnego ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger