20:53

taki piątek.

Bywają takie wieczory jak ten. Zostaję sama w moim pokoju, zamykam drzwi, rozkładam łóżko, jeszcze tylko delikatne światło z lampki i roleta... Aaa zapomniałabym o herbacie. Włączam muzykę i myślę nad moim życiem. Jak to dziwnie brzmi. Jestem tylko ja i myśli. Wtedy przychodzą wspomnienia. Jedno po drugim. Najlepszego i gorsze. Sama nie wiem czego jest więcej dobrych czy złych?  Najlepszego wspomnieniem mam jedno. Najgorsze? hm. może dwa. Pewnie więcej, teraz ich nie przypomnę. Wczoraj rozmawiając na skejpie tak nagle uświadomiłam sobie, że dużo już przeżyłam. Mimo tych 17nastu lat. Wszystko pamiętam bardzo dobrze, najlepsze wakacje 2012, gimnazjum, Kubę,  pierwsze dni w LO. , domówki. Pewne wydarzenie zmieniły mnie. E tam. Wszystko dzieję się po coś i choć nie zawsze los robi tak jakbyśmy chcieli to należy brać życie takie jest, nie przejmować się jutrem, żyć chwilą. I będzie ok. Tą stoicką (no może trochę też epikurejską) postawą kończę postoniczymkonkretnym.

Powiem kocham życie. BOOM. ♥♥♥
Dobranoc...

12 komentarzy:

  1. wszystkie zdarzenia mają na nas jakiś wpływ, te dobre i te złe, nie należy niczego żałować, tylko dalej iść przed siebie ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba myśleć pozytywnie ^^ :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna koszula :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam dziś taki refleksyjny wieczór

    + bardzo ładnie to napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak samo uważam, że wszystko dzieje się po coś :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. też tak często myślę nad swoim życiem i stwierdzam że dużo się zmienia w okresie od 16 lat..masakrycznie dużo..

    OdpowiedzUsuń
  7. jak ja ciebie rozumiem. śliczne zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja kiedy zaczynam myśleć o swoim życiu włącza mi się ,,humor z dupy'' i stwierdzam, że to jednak nie ma sensu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczne zdjecie. *_____*

    OdpowiedzUsuń
  10. Great post! Have a nice weekend:)

    http://theprintedsea.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger