19:08

początek..

Siemka.
Pewnie wiele razy pisałam o tym jak nie cierpię wf. Niestety wtorki właśnie zaczynam od dwóch lekcji wf. Jestem przeszczęśliwa kiedy w końcu wybije 9;30 i wrócę do szatni. Wydaje mi się (jestem niemal pewna), że nie poszedł mi dobrze sprawdzian z historii. Trudno, fajnie że można poprawiać. Jutro czeka mnie sprawdzian z matmy, kartkówka z geografii i fizyki. Dziś drugi dzień bez słodyczy, na jakiś sucharkach (innych takich) oraz można powiedzieć, że ze zdrową żywnością. Początek odchudzania, czekam na wymarzony efekt. *,*

Wszystko co najsmaczniejsze ! :D
P.s znalazłam w kopiach roboczych post. Inny post, to historia można powiedzieć że miłosna. Chcecie to przeczytać? ;)

24 komentarze:

  1. chcemy, chcemy! (;
    mmm ale pycha ♥
    ja tak zaczynam w poniedziałki, nienawidzę tego ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam! Aż zgłodniałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę! Ja bym raczej bez słodyczy nie wytrzymała ;x
    Chcemy te historie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam jutro 1 wf a piątki 2 :c
    też nienawidzę tego :<

    ja już po dietce,ale staram się trzymać wagę jaką mam teraz ;d

    ja chcę przeczytać

    ejj jak ja się cieszę ,że wróciłaś do blogowania <3

    OdpowiedzUsuń
  5. powodzenia na kartkówkach ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. pysznie wygląda ;)

    Całusy, Aria ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie cierpię wf.Powodzenia na sprawdzianie i kartkówkach:3
    Mniam*_*

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie mam nic do wf ;p schudnąć można!^^
    lubię takie sałatki! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej, ale mi narobiłaś ochoty na taką sałatkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo chętnie przeczytam. ;)
    wf jest jedną z moich ulubionych lekcji, więc kompletnie cię nie rozumiem. :)
    też jestem w trakcie odchudzania. słodyczy całkiem się nie pozbyłam - jedynie staram się je jak najbardziej ograniczyć. i dużo ćwiczę. też czekam na wymarzone efekty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale przecież wcale nie trzeba jeść żadnych sucharków i się głodzić, by schudnąć! Ćwiczenia to podstawa, no i bez codziennego objadania się słodyczami, a figura będzie wymarzona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też nie lubię wf! na szczęście mam kochanego nauczyciela, który się nade mną nie znęca hah :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmm pyszności :) Dobrze, że ja już nie mam wfu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. chcemy przeczytać :)
    ja też nienawidzę wf :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Powodzenia w odchudzaniu! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. życze powodzenia i osiagniecia wymarzonego celu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda pysznie zjadłabym ! *_*
    chciałabym przeczytać tę historię : )

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmm. <3

    początki najtrudniejsze, a później już z górki, a jak zobaczysz pierwsze efekty to będziesz chciała więcej i więcej dietetycznych dni. :) Wytrwałości. ;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger