23:03

Baj baj Lloret!

Oczywiście przespałam moment w którym przekroczyliśmy granicę Polski... Wtedy cieszyłam się, że jestem już 'u siebie' zmęczona byłam życiem tam. Najwcześniej kładłam się do łóżka o 3, zdarzyły się pobudki w środku nocy, krzyki , hałas całe Lloret (które kocham!), a teraz wyspana, wypoczęta, chcę tam wrócić!!!! Zabierzcie mnie tam! ♥ Nad ranem, w dniu naszego wyjazdu razem z dziewczynami z mojego (403) najlepszego pod słońcem pokoju wyszłyśmy na plaże. Takie nasze małe zakończenie obozu ^^.





Wrócę tam za rok... 

14 komentarzy:

  1. świetne zdjęcia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie to super sprawa!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. JEJU JAK TAM ŚLICZNIE *.*
    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM. BUZIAKI<3 DODAJEMY ?.<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne miejsce i wspaniałe widoki, zazdroszczę pobytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tam jest stanowczo za ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo też tam byłem w te wakacje :) świetne miejsce =D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak będziesz wracać, odezwij się. Pojadę z Tobą <3

    OdpowiedzUsuń
  8. musiało być świetnie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie tam :)

    http://joyofthefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia!
    zabawa-moda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. genialne.. :)

    http://venuuska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. W Hiszpanii jeszcze nie byłam, może kiedyś na obóz się wybiorę :)
    Rok temu gdy byłam w Rimini , to spałam codziennie po jakieś 4h. I gdy przyjechałam do Polski to spałam na zabita w cichym, spokojnym pokoju :)
    + obserwuję

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger