niedziela, 2 grudnia 2012

noc.

Chyba przyszła zimna. Temperatura sięga do -2. Oby zaczął padać śnieg. Dzisiejszej nocy jak nigdy nie mogłam zasnąć. Położyłam się przed 00:00, najpierw dostałam smesa, później chciałam posłuchać muzyki, ale nie mogłam znaleźć słuchawek. Po godzinie takiego wiercenia się z boku na bok włączyłam laptopa. Zasnęłam ok. 3. Gdyby tego wszystkiego było mało to boli mnie gardło. :O

Wszystkie czarno-białe ♥





E. 12:12!

sobota, 1 grudnia 2012

mousse

Mam ochotę na zdjęcia. Teraz, zaraz. Oby dziewczyny dały się namówić. :) Plany na dalszą część soboty? Wyjdę gdzieś na miasto, zmarznę i wrócę do domu. Wtedy herbata i film.

Chciałabym wam pokazać mój nowy puder. Który można określić jako świetny. Plusów widzę wiele, odpowiedni odcień- nude, dobrze się rozprowadza (nakładam palcem), utrzymuje się dość długo na twarzy. Nikt nie jest idealny. Znalazłam też mały minus, trochę wysusza cerę.



December-mój ulubiony miesiąc.

Gdy się obudziłam pierwszą czynnością, którą wykonuje każdy 'normalny' człowiek (tuż po przebudzeniu) spojrzałam na telefon. Była 8:40. Coś co mnie mocno zdziwiło, 01.12.12. :o Jak? Wczoraj był jeszcze listopad. Okropny miesiąc, a dziś już mamy grudzień. Kocham grudzień. Za święta, za moje urodziny, za to że jest to ostatni miesiąc w roku. Grudzień jest magiczny, szczególnie gdy jest mróz, śnieg. Wtedy już na maxa czuć klimat świąt. ♥ Magicznym miesiącem był wrzesień i kawałem października...


Grudniowy Joy. :)

Później pojawi się kolejny post, tym razem kosmetyczny! :D

piątek, 30 listopada 2012

W ciszy boleśnie pulsują uczucia.

Jak zwykle piątek zaczęłam od wf. Tym razem tylko jeden, bo zwolniłam się z drugiego. W tym czasie poszłam oddać książki oraz wstąpiłam do kosmetycznego. Kupiłam opaskę, czarną na gumce! Nie było kartkówki z matmy. Świetnie. :) Nie wie czemu, ale nie miałam ochoty iść na adrzejkową imprezę. Może to i dobrze. Tygodnie lecą mi bardzo szybko, nawet nie odczuwam tego że dzisiaj jest PIĄTEK! *.*



czwartek, 29 listopada 2012

włoskie CD

Na nie planowanej matematyce wpadł mi genialny pomysł, aby odwołać francuski z ósmej lekcji i odrobic go jutro. Udało się, zwolnili nas wcześniej do domu. Na jutro muszę nauczyć się na kartkówkę z matmy i będzie lajt. :) Póki co znalazłam stare płyty CD, na których nagrane są włoskie piosenki. Ah ♥. przypomniały mi sie czasy kiedy słuchaliśmy włoskich piosenek w drodze nad morze!  :))
Zaraz uciekam na makaronowy obiad *.*

środa, 28 listopada 2012

pustka, boli nie?

Środa. Coraz bliżej do weekend. Jeszcze wczoraj nie miałam na niego konkretnych planów do rana, wtedy otrzymałam wiadomość o piątkowej imprezie.. Hmm. Mam ochotę na kilka przemyśleń dotyczących mojego życia. Wczoraj, ktoś kogo dawno nie widziałam, stwierdził, że zaczynam się bawić. I ma rację, tak jest. Ale to chyba dobrze, w końcu mam te 16 lat. :)

Dzisiejszy dzień szybko zleciał. Miałam na 9, a w dodatku na wosie robiliśmy plakat. Jedyne co było w tym fajne, to to że odbijaliśmy dłonie jak 5cio letnie dzieci. Wszystko na potrzeby szkoły oczywiście. hah! :>
zdj. z sierpnia. :)

wtorek, 27 listopada 2012

maleństwo!

Piszę dopiero po 18 ponieważ trochę trwało uruchomienie mojego nowego notebooka. <3 Ten start po prostu się zepsuł a naprawa wyniosłaby koszty w okolicach nowego laptopa. W orange, w promocji na święta dostępna była oferta laptopa z internetem. :) Ten obecny jest o wiele mniejszy, leciutki i delikatny..
Dobrze, że odzyskałam zdj. *.*

Dzisiejszy dzień w szkole normalny. Zaliczyłam spr z historii (nieważne na ile, ważne że mam to z głowy), dostałam 4 z prezentacji z wosu.. Planuję wprowadzić duuże zmiany w życiu! ;>
Jeszcze nie zainstalowałam programu do edycji zdj. :(




Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia