14:45

przepis na...

Hej!
Wczoraj nie pisałam, bo po prostu nie miałam na to czasu! Przed południem pojechaliśmy odwiedzić babcię, a kiedy tylko wróciłam pojechałam do Justyny! Tak w wielkim skrócie minął mi wczorajszy dzień.

Dzisiaj postanowiłam ugotować coś w kuchni.Wymyśliłam, że zrobię makaron, podobny do tego, który robiłam z moim chłopakiem. Wszystkim w domu bardzo smakowało, więc pomyślałam, że mogłabym tutaj dodać przepis troszkę innego spaghetti!


Potrzebujemy :

  • makaron ( ja wybrałam Penne)
  • sos Bolognese
  • 300 dag zmielonego mięsa z piersi kurczaka
  • przyprawy (sól, pieprz itp.) 



Na początek gotujemy makaron. Zmielone mięso doprawiamy (w zależności od upodobań). Ja dodałam swoją "mieszankę przyprawową", którą sama zrobiłam. Do mięsa dodajemy bułkę tartą, jajko. Wszystko musi się dobrze połączyć. Z mięsa formujemy małe kuleczki, następnie wrzucamy je na rozgrzaną patelnię. Smażymy ok. 6-8 min.


Teraz tylko do usmażonego mięsa wystarczy dodać gotowy sos.


 I gotowe! Mi bardzo smakuje taka inna wersja spaghetti! ;-)

13 komentarzy:

  1. Wygląda smakowicie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie robiłam spaghetti z takimi kuleczkami z mięsa mielonego :D zdecydowanie trzeba to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  3. Omniom<3 Zjadłabym^^

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to się nazywa pulpety i wręcz uwielbiam to danie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam to danie :)
    Blog♡

    OdpowiedzUsuń
  7. ale smakowicie wygląda;)
    pozdrawiam cieplutko :)
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mm, wygląda niesamowicie! :)
    Bardzo mi się tutaj u Ciebie podoba. Obserwuję i chyba zatrzymam się na dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglada pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo, dawno do ciebie nie zaglądałam! trzeba to zmienić, a spaghetti to moje ulubione danie:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię tego typu makaronu, ale kuleczki mięsne dla mnie ciekawą alternatywą, bo jak jem spaghetti z mięsem, to zazwyczaj są to jakieś takie małe kawałeczki wymieszane z sosem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spróbuj kiedyś sama zrobić sos do spaghetti od podstaw, przestaniesz kupować w torebce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger