19:56

"na raty"

Dzisiejszy dzień w szkole zleciał szybko^^. W czasie lekcji ksiądz zorganizował koncert kapeli N. Wszyscy szliśmy z założeniem, że tam zaśniemy, bo co mogą fajnego wymyślić księża? hah! Piosenki jakie wykonali księża trafiły do nas, było całkiem fajnie. Muszę przyznać, że pierwszy raz widziałam księdza z gitarą na scenie. :O A, kiedy wróciłam do domu zaczęłam się uczyć na ostatni sprawdzian z renesansu. Uczę się "na raty" inaczej nie potrafię wysiedzieć przy biurku. Ah, mam nadzieje, że wam lepiej idzie uczenie się. :) Na poprawę humorku zostawiam was z pysznymi rogalikami.



Przepis możecie zleźć tutaj (klik). Ja wracam do nauki ;c

26 komentarzy:

  1. mhm uwielbiam takie rogaliki :)

    dawno nie jadłam :/
    też tak mam z nauką

    OdpowiedzUsuń
  2. MMMMMMMMMMMMM AŻ MAM SMAKA NA SŁODKIE;)

    OdpowiedzUsuń
  3. żarełkooooo <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, nawet nie myślałam, że księża potrafią zaszaleć, większość których znam jest dość spokojna :D
    Ale bym zjadła takie rogaliki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na takie mszy to ja chodziłabym codziennie :) mmm smakowite rogaliki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmmm, rogaliki <3

    OdpowiedzUsuń
  7. oo..moja mam bardzo często je robi! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Rogaliki! :)
    Uwielbiam twojego bloga! *_*

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam :d a ja uczę się matematyki więc powodzenia nam obu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale mi smaka dałaś <33 omomomo *.*
    Obserwuję i liczę na rewanż http://linka-kattalinka.blogspot.com/
    Możliwe, że będę wpadać tu częściej, bardzo fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja znam bardzo fajnego księdza, nawet na piwko z nim da się wyskoczyć :) mmm cudowne rogaliczki!

    OdpowiedzUsuń
  12. pyysznie,
    ja tez uciekam do nauki...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas kiedyś na rekolekcjach ksiądz brał gitarę i grał :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kiedyś byłam na koncercie księży i o dziwo byli nieźli :) Ale przepysznie wyglądają te rogaliki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bylam na takim podobnym koncercie tylko ze grali osoby mniej wiecej w moim wieku a ksiadz spiewal. Uczenie sie na raty w cale nie jest zle. Szczegolnie gdy jest duzo materialu do nauki. Przynajniej wedlug mnie lepiej tak robic niz zostawiac wszystko na ostatni dzien :) rogaliki bardzo smakowicie wygladaja

    OdpowiedzUsuń
  16. piekłam kiedyś takie z mamą :)
    mons-monss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Om nom nom! Jakież niesamowite słodkości, pewnie każdemu niezłego smaka narobiłaś, haha.

    Systematyczna nauka, rozłożona na kilka etapów jest o wiele lepsza niż uczenie się wszystkiego w jednym ciągu. Przynajmniej dla mnie, ale każdy różnie przyswaja wiedzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie pyszności - omomom < 333
    Aż narobiłaś mi smaku ;3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też robię takie rogaliki, uwielbiam je są przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O mniam! *.* a ja na diecie! :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger