18:51

plaster na nos!

Wczoraj wybrałam się do fryzjera. Ścięłam trochę końcówki i mam wycieniowany przód :) Wydaje mi się, że jest ok. Później weszłam do kosmetycznego po tonik do codziennego przemywania twarzy oraz w moje ręce wpadły plasterki na nos przeciw wągrom. Kiedyś poleciła mi je Ala, a wczoraj postanowiłam przekonać się na własnej skórze (właściwie to nosie)  czy są takie świetne? Są! Zdecydowanie polecam, kosztują niewiele - ok.2zł, a działają cudna. Czarne kropki zniknęły z nosa, mam nadzieję, że długo ich nie zobaczę! 

Teraz włączam Julkę, później seriale na dwójce i Prawo Agaty! ♥ Ach, no i trzeba się jeszcze spakować na jutro, na szczęście mam mało lekcji -tylko 5. :)

34 komentarze:

  1. wrrr ja 7 ;x dobrze, że mi przypomniałaś że dziś Prawo Agaty ♥ miałam je kiedyś ;d z jakiej firmy masz ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spędziłam kilka godzin z chłopakiem ;D
    Ej, widziałam Cię chyba dzisiaj ale nie byłam pewna czy Ty to Ty xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny taki plaster !
    Musze sie zaopatrzec w takie coś bo już
    nie wytrzymam ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szary ;D Raz siedziałam na schodkach koło pokoju nauczycielskiego i wtedy mi się wydawało, że Cię widzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Grrr ja mam 8 -,- Zazdroszczę ci cholernie tego planu :( Ja mam codziennie po 8 lekcji tylko w piątki 6... Nawet nie wiedziałam, że takie plastry istnieją o.O Ale na pewno wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No chyba nie ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Użyłam tych plastrów , szczerze ? To tylko wybielają te wągry , nie pozbywają się ich .

    OdpowiedzUsuń
  8. oo! nie słyszałam o nich, chętnie kiedyś ich wypróbuję;))
    ja mam 4 lekcje więcej od Ciebie -,-

    OdpowiedzUsuń
  9. oo, rozumiem, że warte kupna, zapraszam na rozdanie ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam niestety 7 ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne! nigdy nie słyszałam o takim cudzie! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie słyszałam o tych plasterkach, może wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Yhh , ja dzisiaj miałam luz bo tylko 6 lekcji , a jutro 7 :c :D

    OdpowiedzUsuń
  14. to ja muszę kupić te płatki koniecznie:o

    OdpowiedzUsuń
  15. ciągle zapominam kupić :)
    wpadniesz ?:*

    OdpowiedzUsuń
  16. hm.. słyszałam, o nich kiepską recenzję, ale jeśli ty polecasz, to czemu nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  17. yyhh a ja jutro 6...

    oo jakie fajne plastry! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś myślałam nad ich kupnem, ale sądziłam że nic nie dają. Przy okazji na pewno trafią do mojego koszyka. Też mam jutro pięć lekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  19. dzięki za info dotyczące tych plastrów ;0
    Miłego seansu ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę kupić przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oo muszę kupić takie plasterki :) A jak dokładnie się nazywały/ jaka firma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marion-głęboko oczyszczające płatki na nos, takie fioletowe opakowanie.

      Usuń
  22. nigdy nie słyszałam o takiej metodzie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze wiedzieć, pierwszy raz słyszę o tych plasterkach :>

    OdpowiedzUsuń
  24. można je znaleźć w każdym kosmetycznym ? ; ))

    OdpowiedzUsuń
  25. Przydadzą mi się. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wstaw zdjęcie swojej fryzurki (; a te płatki to mnie zaciekawiły

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszce nie słyszałam o takiej metodzie. Dzięki za info o takich plasterkach. Ale Ci fajnie ja jutro mam 6 i to jeszcze na 8.00 dobrze, że chociaż w poniedziałek mam na 9.40. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Używałam kiedyś tych plastrów dobre są :D

    OdpowiedzUsuń
  29. O ciekawe, skocze jutro do rossmanna i poszukam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. zdecydowanie KUPIĘ!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A to jest jakiejś firmy?

    OdpowiedzUsuń
  32. słyszałam ale nigdy nie próbowałam, chyba to zrobię xd

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba mnie zbawiłaś, myslałam, że nie ma nic skutecznego na ten problem :)
    Dziękuję !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.

Copyright © 2016 życiowe kulminacje , Blogger