wtorek, 21 sierpnia 2012

Siostry W. :)

Hej. ;)
Wczoraj użądliliśmy sobie małego grilla. Troszkę późno się wszystko rozkręciło, a potem jeszcze przyszła jakaś wichura *__*  Zerwał się wiatr i na niebie pojawiły się błyskawice. Do domu mam spory kawałek, więc Ala wpadła na genialny pomysł, żebym spała dziś u niej. Kiedy w końcu KTOŚ przyszedł do mnie musiałyśmy już lecieć do domu. ;( Położyłyśmy się o pierwszej, ale inteligentni chłopcy przyszli pod dom i nas obudzili -.-

Chyba nigdy nie nauczę się wychodzi z domu z aparatem :< Dodaję te z nocki u mnie.

Nie pytajcie co ja tutaj robię!? ;O Powiem tylko, tyle że to nie mój, ani nie Ali sweterek.. Nieziemsko pachniał *.*

I zdj. nieba... 


I tak oto spędziłam noc z siostrami W. ♥ hah. ;]

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Jeszcze jeden dzień

Udało mi się dzisiaj przeczytać ostatnią kartkę z książki "Jeszcze jeden dzień". Przez 250 storn podróżujemy z Giacomo między Nowym Jorkiem a miejscem, gdzie mieszkał - Paryż. Trzydziestolatek, który nigdy nie traktował związków poważnie, do czasu. Do czasu, kiedy co ranek spotykał w tramwaju dziewczynę, intrygującą dziewczynę. A właściwe do czasu, gdy poleciał za nią na drugi koniec świata... W tramwaju "spotykali" się kilka miesięcy, ona codziennie pisała co czuję w pamiętniku, a kiedy Giacomo odwiedził ją w Nowym Jorku, dała mu do poczytania swoje myśli. Wszystko było jasne, Michela również intrygował Giacomo... Pragnęli się, ale nie byli razem. Nie! Byli. Przez 7 dni, ich 'związek' tyle trwał. Przez tydzień spędzali ze sobą mnóstwo czasu, wzięli ślub (bez formalności), rozmawiali o przyszłości. Był to związek/małżeństwo na czas określony. Szaleństwo. Mnie się podoba. Odwiedził ją jeszcze raz, bo nie wykorzystał  jednego dnia (zgodnie z umową związek miał trwac 8 dni), musiał wracać do domu wcześniej. Michela była w ciąży, nie powiedziała tego. Dopiero za trzy miesiące byli umówieni w Paryżu, wtedy mógł po raz pierwszy dotknąć jej brzucha...


Z niecierpliwością czekam na koleją część!
Może polecicie mi jakieś książki, romansidła o podobnej tematyce? ;)

Dlaczego?

Odebrałam dzisiaj dziwny telefon od mamy, która rozpoczęła rozmowę słowami : 'Wiesz co się stało"? Od razu do głowy przyszły mi tysiąc myśli, pomyślałam o moich bliskich... Na szczęście (o ile można tak to nazwać) u nich wszystko okay. Nikt z rodziny, obca osoba, którą znam (znałam!) tylko zwidzenia,na wiadomość o śmierci  poruszyła mną niesamowicie... Życie jest dziwne, śmierć jeszcze bardziej.
Wczoraj miałam świetny humor a spowodowany był tym, że poświęciłeś mi przysłowiowe pięć minut, a ja jarałam się jak dziecko. I dlaczego? Dlaczego nie może być tak na co dzień? Dlaczego musimy utrudniać sobie życie? Skoro mówisz mi tyle komplementów, rozmawiamy, śmiejemy się, jest super. To dlaczego następnego dnia jest już normalnie? No błagam wytłumacz mi to, bo nie ogarniam. Jeszcze wczoraj potrafiłam cieszyć się z tego, a dzisiaj już nie potrafię. Chcę Cię mieć na co dzień, na zawsze, na teraz.♥ Nigdy o tym, o Tobie i o tych wakacjach nie zapomnę.


Jaki prawem połączyłam te dwie sprawy? Takim, że uważam że są ze sobą powiązane w pewien sposób. Marnujemy sobie życie a właściwie to w każdej chwili może wydarzyć się coś... Jutro może nas już tutaj nie być  Życie jest nieprzewidywalne. 

niedziela, 19 sierpnia 2012

To dla Ciebie!

Cześć ;)
Wczoraj byłam już chyba przedostatnim wakacyjnym ognisku ;( Było fajnie, nawet bardzo fajnie. Posiedzieliśmy do północy. Trafił mi się świetny kapsel od tymbarku "To słońce świeci dla Ciebie";) Wczoraj świeciło, z pewnością tylko dla mnie ♥


Wróciłam już z kościoła, msza trwa dość długo. Po obiedzie zamierzam wybrać się do ogródka z książką i z aparatem. ;d
Miłej niedzieli, robaczki ♥ hah. ;)

sobota, 18 sierpnia 2012

My wardrobe

Hej!
Od rana próbuję przerobic filmik, ale niestety na marne. W końcu postanowiłam wstawic go tutaj bez muzyki. -.-  Nagrałam dla was filmik, który przedstawia moją "szafkę". Pomyślałam, że może to kogoś zainspirowoac i zrobi to samo ze swoją. W tej komodzie wcześniej były półki, ale przeszkadzało mi to (rzeczy ciągle pogięte, nigdy nie na swoim miejscu) więc, poprosiłam tatę, żeby wstawił rurkę na wieszaki! Teraz jest o wiele wygodniej! ;)

                                               

Trzymam tam tylko rzczy w których chodzę na co dzień! ;)
+Jeszcze raz przepraszam za ten filmik ;c 

piątek, 17 sierpnia 2012

Lampion

Po południu pomagałam mamie w pieczeniu ciasta i w międzyczasie oglądałam Słoneczny patrol. Ach, pamiętam jak byłam młodsza uwielbiałam ten serial. ;) A później wyszłam z dziewczynami na miasto. Kupiłam ulubionego, czekoladowego rożka i żółte frugo *.* Swoją drogą wiedzieliście, że pod zakrętką są śmieszne napisy?! ;O Dzisiaj na niebie było wyjątkowo dużo gwiazd, udało mi się zobaczyć koleją spadającą gwiazdę, a  w dodatku widziałam jak jacyś ludzie puszczali w niebo lampion życzeń... Mimo, że nie był to mój lampion, pomyślałam życzenie! ;)


Gwiazdy+lampion=życzenie musi się spełnic! ♥

Wishlist

Wczorajszy dzień spędziłam na mieście. Było dość zimno, spotkałam kolegę, którego miało już tutaj nie byc. Jeszcze w środę zaprzeczał, że już nie przyjedzie i proszę... Nie lubię jak ktoś tak perfidnie kłamie, nawet w takiej błahostce. -.- Do końca wakacji zostało już niewiele, z niecierpliwością czekam na przyszył czwartek, na spotkanie z jedną z blogerek! ;)
Przeglądając różne sklepy internetowe postanowiłam swtorzyc swoją listę must have na jesień.

♥ Marmurkowe spodnie

♥ Sweterek oversize 

♥Trampki 

♥I coś z myślą o rozpoczęciu roku 


Potrzebuje również torby do szkoły,ale kompletnie nie wiem gdzie mogę jakąś fajną dostac!? O.o 

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia