Wczoraj wybrałam się do fryzjera. Ścięłam trochę końcówki i mam wycieniowany przód :) Wydaje mi się, że jest ok. Później weszłam do kosmetycznego po tonik do codziennego przemywania twarzy oraz w moje ręce wpadły plasterki na nos przeciw wągrom. Kiedyś poleciła mi je Ala, a wczoraj postanowiłam przekonać się na własnej skórze (właściwie to nosie) czy są takie świetne? Są! Zdecydowanie polecam, kosztują niewiele - ok.2zł, a działają cudna. Czarne kropki zniknęły z nosa, mam nadzieję, że długo ich nie zobaczę!
Teraz włączam Julkę, później seriale na dwójce i Prawo Agaty! ♥ Ach, no i trzeba się jeszcze spakować na jutro, na szczęście mam mało lekcji -tylko 5. :)